temp. 19,9oC, ciśn. 1015 hPa, wiatr 0 m/s - KAMERY ONLINE
Niedziela, 1 Sierpnia 2010 
Dodaj ogłoszenieWyszukaj ogłoszenieAuto Komisy w SzczecinieFirmy motoryzacyjne w SzczecinieReklama w naszym serwisie
Szczecińska Giełda SamochodowaSzczecińska Giełda SamochodowaSzczecińska Giełda Samochodowa
Kubica zachwycony bolidem2009-02-16 14:09:24
Honda być może wystartuje jeszcze w najbliższym sezonie F1, Force India nie rozpoczęło jeszcze testów, a Toro Rosso jeździ modelem z zeszłego sezonu. Jak tak dalej pójdzie, to za 38 dni w Melbourne, w pierwszym wyścigu sezonu, poważnym pytaniem będzie to o liczbę maszyn, która nie ruszy z miejsca.

Skrajne emocje panują także wśród faworytów. Kimi Raik­konen z Ferrari jest zachwycony nowym bolidem.Fot. BMW

– Choroby wieku dziecięcego bolidu powoli mijają i jazda F60 staje się przyjemnością – emocjonuje się Fin i chwilowo nie martwi go nawet fakt, że będzie musiał ograniczyć wkrótce picie alkoholu, co bywa jego słabością. Zespół kazał mu bowiem schudnąć.

Heikki Kovalainen jest zachwycony bolidem MP4-24, który na 2009 r. przygotował McLaren Mercedes. Nawet Robert Kubica nie kryje zadowolenia z prowadzenia maszyny, którą stworzyli inżynierowie BMW Sauber. Jedyny niedosyt, jaki będzie w najbliższym czasie towarzyszyć Polakowi, to ten związany z pustką w żołądku. Przy 185 cm wzrostu musi ważyć ok. 65 kg. Intensywnie się więc odchudza.

Na pierwszy rzut oka panuje sielankowy nastrój, który mącą jedynie doniesienia o zapowiadanym strajku kierowców, którzy nie chcą płacić horrendalnie wysokich opłat licencyjnych.

Jednak nie wszystkie teamy mają tak dobre samopoczucie. Toro Rosso spodziewa się, że zespół dostanie nową maszynę dopiero w pierwszych tygodniach marca. Teraz jeździ tą z 2008 r, zakłada tylko nowe opony i zmienia nieco aerodynamikę. To oznacza, że przed Melbourne będą mieli tylko kilka dni na testy. Dla porównania BMW swój bolid konstruuje już ponad rok, a pierwsze wersje na Fot. BMW 2009 r. pojawiły się na torze w grudniu.

Kierowca Toro Rosso, teamu napędzanego pieniędzmi miliardera Dietricha Mateschitza, Seba­stien Bourdais do tej pory tylko oglądał na przykład system od­zyskiwania energii KERS, który ma być kluczowy dla wyników w najbliższym sezonie.

– Dużo mi o nim mówili koledzy z innych zespołów – pociesza się 19-letni jeszcze Francuz.

Toro Rosso to testowy team Red Bulla. Pierwszy zespół ma nowy bolid od kilku dni, ale ekipa Bourdaisa jeździ z innymi silnikami (Ferrari). Szydercy mówią, że Red Bull będzie miał kłopoty w najbliższym sezonie z przepisami. Reklama informuje, że ten napój dodaje skrzydeł, a nowe regulacje właśnie zdjęły z karoserii prawie wszystkie skrzydełka.

– Będziemy mieli na pewno jeden z najładniejszych bolidów w stawce – zachwala Sebastien Bourdais.

Pierwsze wyścigi będą całkowitym eksperymentem dla innego słabeusza – Force India. Ekipa finansowana przez Vijaya Mallyę liczy na osiem dni testów przed Melbourne. To musi im wystarczyć na zapoznanie się z maszyną, która dopiero powstaje.

Na dodatek hinduski krezus musi się procesować z byłym dyrektorem technicznym ekipy Mike Gascoyne’em, którego wywalił za brak sukcesów w zeszłym roku. Gascoyne chce teraz 2,5 mln odszkodowania za zwolnienie go rok przed upływem kontraktu.

To nie było jedyne kontrowersyjne posunięcie właściciela linii lotniczych, piwa marki „Król Dobrobytu” i rozlewni wódek. Już podczas kończenia prac konstrukcyjnych nad maszyną na 2009 r. postanowił wykopać ze swojego hangaru dostawcę silników. Ferrari zostało zastąpione przez Mercedesa, a plany z desek kreślarskich powędrowały prosto do kosza.

Zzaświatów wraca także Honda. Jeszcze w niedzielę szefowie zespołu negocjowali z Mercedesem sprawę dostaw silników na przyszły sezon. Japoński koncern samochodowy wycofuje swoje pieniądze. Ekipa szuka więc innych źródeł finansowania i jak najtańszych dostawców. Zespół, który miał przestać istnieć, liczy na podtrzymanie życia. W firmie krąży tajemniczy mejl, w którym szef Ross Brawn informuje pracowników, by nie gasili ducha i ufali w lepszą przyszłość.

Nawet jeśli uda się jakoś posklejać budżet i zdobyć 10 mln dol. na silnik, to pod koniec marca na malowniczym Albert Park w Melbourne Honda będzie zmuszona uznać za sukces dotarcie do mety.
Źródło: www.motofakty.pl



Niebezpieczny upał

LPG w aucie na gwarancji

Elementy, które wpływają na żywotność silnika

Klimatyzacja to nie luksus

Apteczka apteczce nierówna

Darowizna i jej skutki
wszystkie aktualności >>

z dnia 2010-07-30
WalutaKursZmiana

dolar amerykański
1 USD3,073   0,012

euro
1 EUR4,008   0,009

funt szterling
1 GBP4,799   0,012

frank szwajcarski
1 CHF2,954   0,044

Projektowanie stron www szczecin



Słownik motoryzacyjny

Punkty karne za wykroczenia

Przydatne umowy i druki

Dozwolone prędkości w Polsce

Wirtualny alkomat

Tablice rejestracyjne

Rozkłady Jazdy ZDiTM
  Regulamin serwisu | Polityka prywatności | Kontakt z nami | Współpraca | Poleć stronę