  | | Bez meldunku prawo jazdy się nie należy | 2009-02-24 14:48:54 | Od pięciu miesięcy 26-letni Marcin Dobas czeka na swoje prawo jazdy. Chociaż zdał egzamin, nie może odebrać dokumentu z Urzędu Dzielnicy Bielany w Warszawie.
Urzędnicy domagają się od niego, by podał im jakiś adres zamieszkania. Ale Marcin nie ma żadnego adresu, bo nigdzie nie jest zameldowany. Mieszka na działkach i przepis nakazujący mu podanie „jakiegoś” miejsca zamieszkania uważa za bezsensowny. Mówi urzędnikom, że mieszka na działce, łódce na Wiśle lub w Lasku Bielańskim. Urzędnicy tracą nerwy.
– Nie rozumiem uporu urzędników. Nie mam żadnego stałego miejsca zamieszkania – tłumaczy Dobas. – Jestem ratownikiem GOPR, więc dużo czasu pomieszkuję w Karkonoszach. W Warszawie bywam na działkach na Bielanach.
W formularzu złożonym w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, Marcin wpisał swój ostatni adres zameldowania. Tak poleciła mu urzędniczka, która czerwonym długopisem dopisała, że nie jest to aktualny adres.
– W urzędzie uparli się, bym jakiś adres podał i już. Ale ja nie mogę podać jakiegoś tam adresu, bo byłoby to kłamstwo – zapiera się Marcin i powołuje się na art. 25 Kodeksu cywilnego, który mówi, że miejsce zamieszkania to „miejscowość, w której osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu”. A Marcin Dobas twierdzi, że ma zamiar przebywać w Warszawie, na Bielanach.
Urzędnicy Biura Administracji i Praw Obywatelskich są już zmęczeni ciągnącą się od września sprawą Dobasa. – Nie twierdzę, że przepisy są mądre. Jestem urzędnikiem i mam obowiązek wpisania adresu do rubryki. Podawanie w tym miejscu łódki na Wiśle to jakaś kpina – mówi Dorota Murawska z Urzędu Dzielnicy Bielany i przytacza art. 64 kodeksu postępowania administracyjnego, który mówi, że „Jeżeli w podaniu nie wskazano adresu wnoszącego i nie ma możności ustalenia tego adresu na podstawie posiadanych danych, podanie pozostawia się bez rozpoznania”. Wskazuje również rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie wzoru prawa jazdy, w którym znajduje się rubryka: adres.
– Musimy jakiś adres wpisać. Nie możemy podać miejsca poprzedniego zameldowania, który Dobas podał w WORD, bo na to nie zgadza się obecny właściciel mieszkania – tłumaczy Murawska.
Dobas jest jednak uparty. – Wygląda na to, że mogę podać nawet adres urzędu dzielnicy, ale to przecież poświadczenie nieprawdy – tłumaczy.
Urzędnicy przekonują jednak, że wystarczy adres, pod którym bywa się co jakiś czas. – Ostatnio człowiek podał nawet adres piwnicy w bloku – mówi Murawska.
Nietypową sprawą zajmował się rzecznik praw obywatelskich. Napisał, że brak jest podstaw do odmowy wydania dokumentu w miejscu, gdzie pomimo braku stałego zameldowania, osoba zamieszkuje z zamiarem stałego pobytu.
Końca sporu nie widać. |  | Źródło: www.motofakty.pl
|
|  | 
|  | 
 |  |  |  |  | | z dnia 2010-07-30
|  | | Waluta | Kurs | Zmiana |  |  |  | 
 | 1 USD | 3,073 |  0,012 |  |  |  | 
 | 1 EUR | 4,008 |  0,009 |  |  |  | 
 | 1 GBP | 4,799 |  0,012 |  |  |  | 
 | 1 CHF | 2,954 |  0,044 |  |
|  | 
|  | 
|
|