temp. 19,9oC, ciśn. 1015 hPa, wiatr 0 m/s - KAMERY ONLINE
Niedziela, 1 Sierpnia 2010 
Dodaj ogłoszenieWyszukaj ogłoszenieAuto Komisy w SzczecinieFirmy motoryzacyjne w SzczecinieReklama w naszym serwisie
Szczecińska Giełda SamochodowaSzczecińska Giełda SamochodowaSzczecińska Giełda Samochodowa
Rewolucja w F12009-03-18 11:40:07
Jedenaście dni przed rozpoczęciem nowego sezonu Formuły 1 władze Międzynarodowej Federacji Samochodowej wprowadziły zmianę w przepisach, która postawi na głowę dotychczasowe reguły rządzące światem bolidów.

Od dziś mistrzostwo świata kierowców zdobędzie ten, kto wygra największą liczbę wyścigów Grand Prix. Do tej pory trofeum przypadało temu, kto zdobył najwięcej punktów w całym sezonie. Mógł nie wygrać ani jednego wyścigu, ale jeśli uciułał wystarczającą liczbę punktów, to on sięgał po najbardziej pożądany tytuł.

Nowy sposób wyłaniania mistrza urodził się w głowie Ber­niego Ecclestona, najpotężniejszego człowieka w światku F1. To on dzierży wszystkie komercyjne prawa dotyczące tej dyscypliny.

Milioner z Wielkiej Brytanii od dawna lobbował, by kierowcom przyznawać medale za zajmowane miejsca na podium po każdym wyścigu, co jego zdaniem uatrakcyjniłoby rywalizację. Z kolei przedstawiciele zespołów rywalizujących w F1 przedstawiły odmienną propozycję. Chciały, by zwycięzców wyścigów nagradzać większą liczbą punktów i pozostać przy zasadzie: mistrzem świata zostaje ten, kto zgromadzi ich najwięcej. Podobnego zdania byli kibice, którzy wyrazili swoją wolę w specjalnej ankiecie. Wnioskowali, by wygranemu przyznawać nie 10 pkt, jak do tej pory, lecz 12.

Władze FIA przystały jednak na propozycję rozdającego kar­ty Ecclestona. Nowy system obowiązywać będzie jedynie przy przydzielaniu tytułu mistrza świata. W przypadku gdy dwaj lub więcej kierowców wygrają tę samą liczbę wyścigów, dodatkowym kryterium będą punkty (10 dla zwycięzcy i kolejno: 8–6–5–4–3–2–1). O kolejnych miejscach decydować będzie stary system.

Zmianie nie ulegnie też klasyfikacja konstruktorów – jej kształt jak w poprzednich sezonach zależny będzie od punktów. Gdyby zasady wprowadzone wczoraj przez FIA obowiązywały w zeszłym sezonie, mistrzem świata zostałby nie Brytyjczyk Lewis Hamilton, tylko Brazylijczyk Felipe Massa.

– To nonsens – komentuje nowe przepisy Eddie Jordan, specjalista ds. F1. – Popatrzmy na zeszły sezon, w którym o tytule zdecydował jeden punkt. Zapewniam, że dwa punkty różnicy a brak różnicy ma znaczenie – ironizował były współpracownik Ferrari, który szkolił m. in. Michaela Schumachera.

– Zresztą w tym momencie najważniejsze dla zespołów jest, jak ciąć rozdmuchane do granic możliwości koszty. Tym lepiej niech się FIA zajmie – zakończył. Podobne głosy rozczarowania słychać z obozów czołowych zespołów.

Trudno przewidzieć, jak wprowadzone zmiany wpłyną na szanse Roberta Kubicy. Jego team BMW Sauber twardo zapowiada, że w tym sezonie interesuje go jedynie mistrzostwo świata.

W zeszłym roku siłą niemiecko-szwajcarskiego zespołu była regularność i konsekwentne gromadzenie punktów. Kubica tylko raz zwyciężył w Grand Prix, kilkakrotnie był jednak na podium W tym roku ma się to zmienić. BMW chce rywalizować z Ferrari i McLarenem jak równy z równym. Zwłaszcza że ostatnie testy pokazały, iż McLaren może mieć poważne problemy.
Źródło: www.motofakty.pl



Niebezpieczny upał

LPG w aucie na gwarancji

Elementy, które wpływają na żywotność silnika

Klimatyzacja to nie luksus

Apteczka apteczce nierówna

Darowizna i jej skutki
wszystkie aktualności >>

z dnia 2010-07-30
WalutaKursZmiana

dolar amerykański
1 USD3,073   0,012

euro
1 EUR4,008   0,009

funt szterling
1 GBP4,799   0,012

frank szwajcarski
1 CHF2,954   0,044

Projektowanie stron www szczecin



Słownik motoryzacyjny

Punkty karne za wykroczenia

Przydatne umowy i druki

Dozwolone prędkości w Polsce

Wirtualny alkomat

Tablice rejestracyjne

Rozkłady Jazdy ZDiTM
  Regulamin serwisu | Polityka prywatności | Kontakt z nami | Współpraca | Poleć stronę